Luty 2019

Oklaski – minimalistyczne dekoracje ślubne

Minimalistyczne dekoracje ślubne nie są marzeniem każdej Pary Młodych. Stanowią natomiast świetną opcję dla tych, którzy doceniają czystość formy, prostotę, harmonię barw, wysoką jakość wybranych materiałów, ich fakturę a nawet zapach.

Mniej znaczy więcej

Poniższą stylizacją chcieliśmy dowieść, że przestrzeń Oklasków w Stanisławiu koło Tczewa sprawdzi się również wśród wszystkich miłośników minimalistycznej oprawy uroczystości. Już krótki spacer po obiekcie powinien nas utwierdzić w przekonaniu, że właściciele postawili wyłącznie na to, co zachwyca pięknym designem, wykonaniem i niekwestionowaną jakością.  Dlatego niewiele  potrzeba, aby wykreować tam niesamowitą atmosferę Waszego przyjęcia.

 Jakość, a nie ilość

Zamiast bogatej kompozycji florystycznej i innych drobiazgów na stole postawiliśmy na wykonane z największą precyzją bibułkowe kwiaty Ani z Folkisz zainstalowane w formie intrygującej instalacji nad stołem (lub jeśli nie pozwala na to architektura obiektu – położonej na stole!). Przekonujemy tym samym, że dekoracje weselne nie muszą opierać się na standardowych rozwiązaniach jakim są centralnie ustawione, bogate bukiety ciętych kwiatów. Mogą natomiast być wyrazem Waszego upodobania współczesnego designu, który jak w przypadku Folkisz u swych podstaw nawiązuje do tradycji. Bo jak czytamy na stronie artystki Anny Ruleckiej „Folkisz to nowoczesny design, którego tchnieniem stała się sztuka ludowa. Projekt ten przywraca do życia zapomnianą sztukę bibułkarstwa i pokazuje ją w zupełnie nowej odsłonie. Przy użyciu zapomnianych ludowych technik powstają unikatowe kompozycje, które redefiniują rolę rytuałów we współczesnych czasach.”

Zastawę każdego gościa udekorowaliśmy również jedną złotą, papierową gałązką nawiązującą do głównej dekoracji. Klasyczną biel obrusu przełamaliśmy naturalnym, lnianym i lekko kreszowanym bieżnikiem oraz naszymi mosiężnymi świecznikami na stołowe świece.

Do współpracy przy tej sesji zdjęciowej zaprosiliśmy także butikowe studio graficzne Brand Care z Warszawy. Zaintrygował nas ich manifest, na który natknęliśmy się któregoś razu w ramach poszukiwań ciekawych firm: „Chcemy by nasi Klienci porzucili schematy, zgodzili się wyjść z rzeczywistości bezpiecznych, bo sprawdzonych rozwiązań. Chcemy stworzyć alternatywę dla tych, którzy jej szukają.” Od razu wiedzieliśmy, że otrzymamy od nich proste, schludne a jednocześnie nowoczesne i piękne karty menu. Pamiętajcie, że na Waszą prośbę karty menu mogłyby być spersonalizowane, tak aby pełniły jednocześnie funkcję winietek. Oszczędność środków i papieru w jednym!